Galeria

Od początku istnienia naszego zespołu uzbierało się już trochę zdjęć - z występów, wycieczek, spotkań. Poniżej Wy, Szlachetni Gośćie Tej Strony, macie okazję je obejrzeć.
Z nadzieją, że ten dział/podstrona (jak zwał, tak zwał) będzie się rozszerzał niezmiernie szybko (powodując tym samym kłopoty z serwerem), przy jednoczesnym rozwoju zespołu, życzę miłęj zabawy w oglądaniu fotencji, jakie są tu zamieszczone.

Aby wejść do galerii, klikajcie, Wielebni Oglądacze i Czytacze, na miniaturkę.



24 czerwca 2007 r., niedziela

Festyn charytatywny
dla Beaty Pomietło na Ubiadzie

(kliknij na miniaturkę lub tu)

Zgodnie z zapowiedziami, na Ubiadzie się po prostu działo!

Grali, śpiewali i tańczyli niemal wszyscy, zachęcając słońce do pozostania na swoim miejscu.

I słońce posłuchało, mimo że promienie same rwały mu się do tańca. A trzeba Wam wiedzieć, że słońce kołysze się w walcu przednie, obraca głowę w tangu z namiętnością, jaką nie może poszczycić się nawet księżyc, a na dodatek wywija polkę, lepiej niż cała Droga Mleczna razem wzięta.


Mniejsza o to - cel festynu osiągnięty. A przecież to jest w tym wszystkim najważniejsze.


3 czerwca 2007 r., niedziela

Koncert Orawa dzieciom Afryki w Jabłonce

(kliknij na miniaturkę lub tu)

Po gorączce sobotniej nocy, jej weselnych trudach, z niejaką ospałością część Zespołu wsiadała do autokaru.

Wkrótce jednak kawa oraz drzemka postawiły na nogi tych, którzy ich (nóg) wcześniej nie czuli i dojechawszy do Jabłonki wszyscy już mogli napawać się górskim powietrzem i góralską życzliwością.

Później jednak wszystko potoczyło się dość szybko - zagraliśmy, rozlało się, przestało lać, pojechaliśmy, zjedliśmy kiełbaski u osób miłych i statecznych, wreszcie jedni zadumali się nad losem piłki do koszykówki, a inni nad pięknem przyrody (na wiosennym wzgórzu).

Ci drudzy, biegnąc potem przez bagna, urozmaicili nowe koszulki o brunatne wzorki.

I tak to się wszystko skończyło.


15 kwietnia 2007 r., niedziela

Rozdanie nagród - Andrychów

(kliknij na miniaturkę lub tu)

W mniej licznym składzie pojechaliśmy znów do Andrychowa. W trakcie tej wyprawy doszło do:

  • cudownego koncertu cudownego zespołu NADZIEJA (naprawdę!),

  • odbioru nagrody,

  • przebiegłego wyłudzenia od opiekującej się lodów przez grających,

  • Wielkiego Przeglądu Piosenki Improwizacyjnej Opartej Na Czterech Akordach w Busie.

(wróć do góry strony)

 


13 kwietnia 2007 r., piątek

XX Podbeskidzki Festiwal Piosenki Religijnej
w Andrychowie - wycieczka

 

(kliknij na miniaturkę lub tu)

Stało się! Ruszyliśmy na pierwszy nasz przegląd. Starsza część zespołu, a konkretnie opieka, usiłowała uspokajać, że w końcu jedziemy tylko na WYCIECZKĘ, mimo to w autobusie panował radosny nastrój, jaki wyrażały piękne pieśni weselne, wykonywane na 45 głosów, a także poezja śpiewana, poświęcona poszczególnym członkom Bożych Nutek oraz ich sklepom.

Wreszcie zagraliśmy. Potem szybko nawiedziliśmy Wadowice, gdzie zastała nas za pośrednictwem telefonu komórkowego marki Sony Ericsson radosna wieść o nagrodzie pieniężnej.

W drodze do Kalwarii Zebrzydowskiej, zastanawialiśmy się, jak spożytkować wygrane fundusze. Jednogłośnie wybrano projekt zakupu autobusu JELCZ, a zaszczytną funkcję jego kierowcy powierzono Cioci Doroci.

Do Wielogłów wróciliśmy ok. 21:00.

(wróć do góry strony)


8 kwietnia 2007 r., niedziela

Wielkanoc

(kliknij na miniaturkę lub tu)

Dziwne to wszystko było...

Kwiaty buchnęły w górę, dzwony się rozdźwięczyły, struny zabrzęczały, organy pisknęły, a na schodach się zabieliło. Nic dziwnego - w końcu: ALLELUJA!

(wróć do góry strony)


28 stycznia 2007 r., niedziela

Wizyta w Podegrodziu


(kliknij na miniaturkę lub tu)

Ferie przeżywały jesień życia, na dworze jesień ustąpiła w środku kalendarzowej zimy miejsca zimie na kilka dni, a Boże Nutki autami osobowymi (przeważnie) pojechały grać do Podegrodzia na Przegląd Dziecięcych Grup Kolędniczych Pastuszkowe Kolędowanie. Tam dotknął nas potworny zaszczyt grania gościnnego, z czego korzystaliśmy przez niemal pół godziny.


Potem przyszedł czas na posiłek. A potem w drogę. I tyle. Zdjęć niewiele.

16 grudnia 2006 r., sobota

Koncert świąteczny
w szkole w Wielogłowach

(kliknij na miniaturkę lub tu)

Szkoła jest miejscem, które (nie owijajmy w bawełnę) w zdecydowanej większości przypadków (5 dni w tygodniu, 10 miesięcy w roku) działa na uczniów jak przysłowiowa płachta na byka.
16 grudnia 2006 r. w Wielogłowach było inaczej. Na sali gimnastycznej zapłonęła choinka, a 5 zespołów ustawiło swoje nagłośnienie. Przyszła masa ludzi - rozpoczął się koncert świąteczny!
Grali, tańczyli i śpiewali: Lachy, Niewygodni, Megro 2, Przybieżeli i (co oczywiste) Boże Nutki. Działo się naprawdę wiele, podsumować wszystko można krótko: muzyczna pychota.
Mam nadzieję, ze zdjęcia choć w pewnym stopniu oddadzą to, co się wtedy działo.

(wróć do góry strony)


6 grudnia 2006 r., środa

Kolędowanie na mikołajkach
dla dzieci niepełnosprawnych

(kliknij na miniaturkę lub tu)

W tym roku zaginął. Nie było go.

Zanim jednak dostrzeżono brak jego obecności, wystąpiły Boże Nutki. Spekulowano, że Święty Mikołaj (bo to on zniknął) wyruszył na poszukiwanie płyty naszego zespołu, oczarowany tym, jak gramy i śpiewany. Spekulacje okazały się jednak nie mieć pokrycia w rzeczywistości, ale mimo to (a może właśnie dzięki temu) grupie fantastycznych stworzeń udało się sprowadzić sympatycznego staruszka z brodą do Wielogłów razem z prezentami dla zgromadzonych dzieci.
Gdy skończył je rozdawać, my z kolei zaczęliśmy grać jeszcze raz, wyrażając radość z jego powrotu. Radości nie kryły też dzieci, tańcząc po całej sali gimnastycznej. Doszło do tego, że pojawił się bies zwany bisem.
Wreszcie trzeba jednak było skończyć. I tak też się stało. Zdjęć kilka - miłego oglądania.

(wróć do góry strony)


2 grudnia 2006 r., sobota

Andrzejki 2006

(kliknij na miniaturkę lub tu)

W chłodne, jesienne popołudnie specjalnie dla Bożych Nutek zakwitnął w wielogłowskiej Krainie Kilku Stawów Kwiat Lotosu. Oczywiście nie mogło tam też zabraknąć pizzy tylko dla VIPów.
Zabawa była wspaniała, a do jej elementów zaliczyć można z pewnością tańce, hulanki i swawole, których uczestnikami były Boże Nutki.
Oczywiście największym autorytetem na parkiecie okazała się Ciocia Dorocia, która za cel postawiła sobie zatańczyć z każdym dzieckiem.
Chyba jej się udało.
Nie udały się natomiast wszystkie zdjęcia - niektórzy są bowiem na nich posiadaczami oczu, które wyglądają na opętane przez czarcie siły. To jednak tylko złudzenie. Zresztą, pomyślcie sami, czy te oczy moga kłamać?

Chyba nie. Miłego oglądania (bo fotografii dużo).

(wróć do góry strony)


15 października 2006 r., niedziela

Ognisko nr 2
czyli drugie w naszej historii

(kliknij na miniaturkę lub tu)

Szymborska pisała, że nic dwa razy się nie zdarza. My tymczasem już po raz drugi w swojej historii piekliśmy kiełbaski na legendarnym ogniu pod legendarną dąbrowską wierzbą. Osób było wprawdzie mniej niż rok temu, pogoda była nieco gorsza (jakieś 400 stopni Celsjusza chłodniej), a my, jak zauważyła Pani Opiekun D., postarzeliśmy się (Jak te dzieci wyrosły!), ale i tak nie było źle.
Powiem więcej, było super hiper giga mega fajnie, co widać na zdjęciach. Miłego oglądania!
(Ale tak swoją drogą, to strasznie zimnem zaciągało.)

(wróć do góry strony)


4 września 2006 r., poniedziałek

Występ na mszy świętej z okazji
rozpoczęcia roku szkolnego 2006/2007

(kliknij na miniaturę lub tu)

Jest tak, niestety, na świecie, że wakacje kiedyś się kończą. Rokrocznie, pod koniec sierpnia ten smutny fakt wypełnia trwogą serca uczniów. By więc umilić trochę życie chodzącym do szkoły, Boże Nutki zagrały na uroczystej Mszy świętej.

Nasze granie zrobiło wrażnie nawet na orzełku od szkolnego sztandaru tak, że zawadził on o sufit podczas późniejszej akademii w szkole...

Tyle gadania, reszta na zdjęciach.

(wróć do góry strony)


15 sierpnia 2006 r., wtorek

Granie i śpiewanie na odpuście parafialnym

(kliknij na miniaturkę lub tu)

Pomimo wszechogarniającego odpustu, my sobie nie odpuszczaliśmy na próbach przed wtorkowym występem. Efekty było widać - a zobaczyło je wielu gości z innych części świata (Nowy Sącz, Marcinkowice, etc.). Zdjęć jest niewiele - fotograf zajęty był graniem... Ale do ich obejrzenia zapraszam!

(wróć do góry strony)


23 czerwca 2006 r., piątek

Występ na mszy świętej
na zakończenie roku szkolnego 2005/2006


(kliknij na miniaturkę lub tu)

Na uroczystej mszy świętej z okazji zakończenia roku z udziałem Dyrekcji Szkoły, nauczycieli, uczniów i sztandaru nie mogło zabraknąć Bożych Nutek.

Przy okazji kartka z kalendarza - niemal dokadnie rok wcześniej, 24 czerwca 2006 r., po raz pierwszy zagraliśmy na mszy świętej. A na co? Na okoliczność i to tę samą, co w tym roku.
Co do zdjęć - mogą one wydawać się nieostre i słabej jakości. Powód dość prozaiczny - fotograf przy ich robieniu był już myślami przy ostrym i niezmiernie wysokiej jakości wypoczynku. Tyle. Miłego oglądania!

(wróć do góry strony)


11 maja 2006 r., czwartek

Sesja fotograficzna na okładkę płyty
i próba w starym kościele

(kliknij na miniaturkę lub tu)

W związku ze zbliżającym się nieubłaganie terminem nagrania płyty, postanowiliśmy popracować nad okładką do tejże, uznaliśmy bowiem, że nieco głupio wygląda płyta bez okładki. W tym celu przywdzialiśmy nasze uniformy i stając w różnych miejscach na placu koło starego kościoła, wypowiadaliśmy słowo marmolada z całą jego głębią, jednocześnie patrząc w stronę obiektywu.

W końcu uznaliśmy, że okrążyliśmy już naszą starą parafialną świątynię i nie bardzo jest już gdzie prezentować swych niewątpliwych wdzięków, w związku z czym postanowiliśmy zrobić próbę generalną przed nagrywaniem naszego debiutanckiego krążka.

Powyższe zdjęcia obrazują historię opisanych wyżej dzielnych czynów.

(wróć do góry strony)


19 lutego 2006 r., niedziela

Granie i kulig w Ochotnicy Górnej

(kliknij na miniaturkę lub tu)

Na zaproszenie naszego byłego opiekuna, księdza Andrzeja Gadziny, odwiedziliśmy parafię, w któej obecnie jest wikariuszem czyli Ochotnicę Górną. Tam wzięliśmy śpiewająco (i gwoli ścisłości: grająco też) udział we Mszy świętej. Później, po zjedzeniu pysznego obiadu (pamiętne kotlety!) zasiedliśmy w góralskich saniach i z kopyta kulig pomknął...

Kiedy skończył to niezwykle męczące zajęcie, zjedliśmy na górze (nie chodzi o niebo) mniam-mniam kiełbaski, daliśmy sobie parę razy śnieżnymi kulkami tu i tam, popiliśmy herbatą i wróciliśmy na przykościelny parking. Tam zmieniliśmy środek transportu - autobusem wróciliśmy do Wielogłów.

Zdjęć jest wiele, bo obfita to była wyprawa, życzę więc miłego i długiego (o to akurat jestem spokojny) oglądania.

(wróć do góry strony)


26 listopada 2005 r., sobota

Andrzejki 2005

(kliknij na miniaturkę lub tu)

Imieniny Andrzeja i wszystkich Andrzejów świata to zawsze znakomity powód do zrobienia zabawy.

Boże Nutki takiej okazji przegapić też nie mogły. Na salkach katechetycznych odbyła się więc szaleńcza impreza, przepełniona tańcami, jedzeniem i atakiem obcej cywilizacji...

Żartowałem. To ostatnie zdarzenie nie miało miejsca. Mimo wszystko zdjęcia warto zobaczyć.

(wróć do góry strony)


21 sierpnia 2005 r., niedziela

Ognisko

(kliknij na miniaturkę lub tu)

Niemal od początku istnienia świata istnieje coś o nazwie ogniska integracyjnego. Tłumaczyć tego pojęcia nie trzeba, żadna metafora w jego nazwie ukryta nie jest.

Tak więc bożonutkowe ognisko odbyło się w sierpniu...znaczy w połowie sierpnia...właściwie w drugiej połowie sierpnia...dokładnie 21-ego. Starodawna wierzba dąbrowska okazała się być bardzo gościnna, pogoda nie przeszkadzała, jadło było chłopskie, babskie i smaczne. W gruncie rzeczy wszystko przebiegło w porządku, włącznie z dość specyficznymi rozrywkami młodszej części naszego zespołu. Szczegółów nie zdradzam. Wszystko jest na zdjęciach.


© 2006, Boże Nutki